Luty 2022. Prognoza astrologiczna. Cz. 2/2. Sezon Zaćmień. Koniunkcja Saturna i Neptuna. Merkury Rx.
- 4 godziny temu
- 6 minut(y) czytania

17.02 – Zaćmienie Słońca w Znaku Wodnika.
17.02 – Wenus w koniunkcji z Północnym Węzłem Księżyca w Znaku Ryb.
18.02 – Słońce w Znaku Ryb. Sezon Ryb.
20.02 – Wielka Koniunkcja Saturna i Neptuna w Znaku Barana.
22.02 – Mars w Znaku Wodnika w sekstylu z Chironem w Znaku Barana.
22.02 – Wenus w Znaku Ryb w trygonie do Jowisza w Znaku Raka (Rx).
26.02 – Retrogradacja Merkurego w Znaku Ryb (26.02-21.03).
03.03 – Zaćmienie Księżyca w Znaku Panny.
Sezon Zaćmień czas rozpocząć.
W najbliższy wtorek (17 lutego), czeka nas Zaćmienie Słońca w Znaku Wodnika. Zaćmienia odbywają się, wtedy gdy lunacje (Nów lub Pełnia Księżyca), dzieją się w bliskiej odległości od Osi Węzłów Księżyca, która obecnie znajduje się w Znakach Ryby/Panna.
Wkraczamy w bardzo aktywne i wyzwalające tygodnie, nie tylko ze względu na to, iż Zaćmienie aspektowane będzie kwadraturą przez Urana w Znaku Byka (który apropo, świeżo wyszedł z retrogradacji), ale również dlatego że zbliżamy się do Wielkiej Koniunkcji, Saturna i Neptuna w Znaku Barana (20 lutego). Zaćmienia chodzą parami, a parą wtorkowego Zaćmienia Słońca jest Zaćmienie Księżyca w Znaku Panny, które odbędzie się 3 marca.
Jest to pierwszy Sezon Zaćmień tego roku, które zazwyczaj wiążą się z nowymi początkami i personalnymi przełomami, jednakże proces ten często niesie się echem poprzez następne miesiące.
Gdy mówimy o Zaćmieniu w Znaku Wodnika, mówimy tutaj o życiu w całości swojego ludzkiego potencjału.
Każdy człowiek posiada w sobie wewnętrzny sens bycia innym, odmiennym, unikatowym i oryginalnym, chociaż nie zawsze mamy odwagę, aby wyrazić to zewnątrz i żyć ową unikatową wersją siebie. Jest to związane z tym iż od dziecka uczeni jesteśmy tego, ażeby się podporządkować, podążać za normami społecznymi/rodzinnymi i dosłownie „wpasować się w szereg”. Owo podporządkowanie nosi miano tzw. procesu uwarunkowania środowiskowego, który jest niezbędny człowiekowi, który dopiero co uczy się świata (najczęściej jest to pierwszy cykl Saturna, do około 29-30 roku życia), ale im starsi i bardziej dojrzali jesteśmy w swojej prawdziwej naturze, tym bardziej proces ten staje się ograniczający.
Myślę, że można umownie przeciwstawić proces uwarunkowania środowiskowego, procesowi tzw. indywiduacji (podobnie jak archetyp Saturna jest nieco przeciwny archetypowi Urana), jednakże procesy te nie wykluczają siebie nawzajem – są niezbędne rozwojowi kompozytowego człowieka, działają jednak z różną siłą w różnych okresach życia.
Tak się składa, że w Zodiaku Naturalnym, który jest reprezentacją generycznego rozwoju świadomości człowieka, za proces indywiduacji odpowiada Archetyp Wodnika, w którym mamy nadchodzące Zaćmienie Słońca.
Ponieważ w Znaku Wodnika znajduje się obecnie Pluton, jak i Mars (które są w Nowej Fazie reprezentującej początek i czas siania nowego cyklu indywiduacji), praktycznie niemożliwe staje się ignorowanie energii zmiany, przełomu lub po prostu odbudowania swojego życia na nowo, po to, aby wyzwolić się z tej wersji siebie, którą już znamy, co czasami nazywane jest skrystalizowaną rzeczywistością (proces krystalizacji porównać można do działania Archetypu Saturna/Koziorożca). Krystalizuje się Ego człowieka, które związane jest z samowizerunkiem i sensem identyfikowania się z „Ja”, a dzieje się to np. poprzez identyfikowanie się z jakąś rolą społeczną/pracą, z jakimś aspektem/jakością siebie etc. co najczęściej jest zakorzenione w przeszłości człowieka.
Obecne energie planet popychają nas do tego abyśmy nie ograniczali swojego życia sensem tego co było i do czego przywykliśmy, ale żebyśmy dostosowali swoje Ego do tego, co nadal w życiu chcemy osiągnąć, poznać, rozwinąć. Proces ten wymaga posiadania zdrowego zaplecza emocjonalnego, które daje wewnętrzny sens stabilności i podparcia do tego, żeby zacząć żyć w taki sposób, w jaki przedtem się baliśmy, bo np. zostaniemy ocenieni lub „co inni powiedzą”.
Kwadratura, jaką wykonuje do Zaćmienia Słońca w Znaku Wodnika, Uran w Znaku Byka jest dodatkowym elementem, który stymuluje potrzebę rozkwitu swojej wyższej natury. Od roku 2018 jesteśmy pod promieniami tranzytu Urana w Znaku Byka, który na celu ma stymulowanie naszych najgłębszych talentów, umiejętności i wartości, którymi możemy dzielić z innymi. Mówię tutaj o wartościach, które leżą pogrzebane gdzieś głęboko w nas samych, ale które nadal istnieją w naszej jaźni, jednakże potrzebują akcji i działania do tego, aby mogły rozkwitnąć.
Podczas Zaćmienia, Wenus ustawi się w ścisłej koniunkcji z Północnym Węzłem Księżyca w Znaku Ryb, co jest również niezwykle istotnym szczegółem obecnego czasu, a także dynamiki Zaćmienia.
Wenus wskazuje w tym miejscu na wytworzenie głębszego zaufania do swoich wartości, tego, co w sobie cenimy i budowanie rzeczywistości opartej właśnie na tym poczuciu.
Podczas „korytarza Zaćmień”, w jaki wkraczamy od wtorku 17 grudnia, odbędzie się Wielka Koniunkcja Saturna i Neptuna w Znaku Barana – rozpoczęcie około 36-letniego cyklu dostosowywania struktur swojego życia (Saturn) do swojej wyższej duchowej natury (Neptun).
Czas, w którym Neptun i Saturn będą wspólnie tranzytować przez Znak Barana, nazywam czasem indywidualnej inicjacji, do tego, ażeby wprowadzić swoje przekonania i światopogląd w życie, poprzez korekcje swoich codziennych akcji i decyzji. Czasami światopogląd, jaki posiadamy, nie idzie w parze z tym jak sami siebie prowadzimy – Saturn w Znaku Barana mówi tej kwestii „sprawdzam!”.
Nie zdziwiłbym się, gdyby w części z nas, pojawiło się poczucie blokady i pewnego poczucia winy w najbliższych miesiącach, które związane jest z tym że po prostu niektóre decyzje, jakie podejmowaliśmy do tej pory doprowadziły nas do nieprawidłowych lub niepożądanych rezultatów.
Jest to OK, ponieważ jest to naturalna część procesu samopoznawania siebie, warto jednak pamiętać, aby w obliczu takich nastrojów obdarzyć siebie miłością i akceptacją, gdyż nikt nie jest perfekcyjny. Warto zreflektować się nad naturą codziennych decyzji, jakie podejmujemy i zastanowić nad tym, co powinniśmy zmienić w sposobie prowadzenia się przez życie – to, co odczytujemy jako „błąd”, często jest wskazówką do tego co należy zmienić i usprawnić, lecz gdy zaczniemy nadmiernie umartwiać się nad niepowodzeniem, powoduje to krótkowzroczność w wyciągnięciu wniosków z danego, z pozoru „nieprawidłowego” doświadczenia lub decyzji.
Nowy cykl pary planetarnej Saturn-Neptun daje również sporo pozytywnej energii w kwestii zmian i renowacji swojego życia, tak, aby było bliżej kierunkowi, w jaki prowadzi nas proces indywiduacji.
22 lutego odbędzie się sekstyl Marsa w Znaku Wodnika z Chironem w Znaku Barana, a także trygon Wenus w Znaku Ryb z Jowiszem w Znaku Raka (Rx). Sekstyl daje nam możliwość wewnętrznej integracji sensu tego kim jesteśmy, zwłaszcza gdy podświadomie czujemy, iż nie zasługujemy na bycie sobą lub gdy nie możemy znaleźć swojego miejsca na ziemi, co często wiąże się z procesem zdystansowania się, do spraw których nie możemy za bardzo zmienić (Chiron w Znaku Barana). Przede wszystkim nie możemy zmienić tego kim już jesteśmy i się czujemy, warto więc szukać samoakceptacji, gdyż energia do tego sprzyja.
Wenus w Rybach, już po spotkaniu z Północnym Węzłem Księżyca, ustawi się w trygonie do Jowisza w Raku, który jest w retrogradacji – trygon wiąże się tutaj z zastosowaniem tego co już o sobie wiemy, opartego o własne doświadczenia i zrozumienie, w sferze socjalnej, na co wskazuje Jowisz. W tym samym czasie mamy możliwość, wytworzenia zaufania samemu sobie (Wenus w Znaku Ryb), a także kierunkowi wewnętrznego wzrostu, w który zabiera nas obecnie Jowisz. Jego tranzyt wiąże się obecnie z okazaniem się dojrzałością emocjonalną do tego, aby „stawać się” w życiu, takim, jaka jest nasza prawdziwa natura, która byłaby pozbawiona wszelkich obaw przed negatywną opinią, oceną lub negatywnym odbiorem sfery społecznej, z którą każdy człowiek ma personalną relację.
W ostatnich dniach lutego, począwszy od 26/27 lutego, wkroczymy również w retrogradację Merkurego w Znaku Ryb, która potrwa do 21 marca, Merkury spędzi więc w Archetypie Ryb niecodziennie długi okres czasu.
Nadchodząca retrogradacja Merkurego w Znaku Ryb wiąże się z „przejrzeniem na oczy” w kwestii natury oczekiwań, marzeń i celów/iluzji, jakie posiada człowiek. Często kierujemy się w życiu jakimś przekonaniem, które niekoniecznie jest „własne”, a częściej zabarwiane przez kolektyw i społeczeństwo, w jakim przyszło nam żyć. Większość ludzi za punkt wyjścia bierze przekonania religijne, ponieważ wpisane są w naturę systemu, w jakim żyjemy i rozwijamy się, co nie jest błędem, ale nie jest zarówno całokształtem i maksymalnym potencjałem sposobów rozumowania życia. Mało kto zadaje pytanie o to czy status quo powszechnych przekonań jest zgodny z faktycznymi mechanizmami które kierują rzeczywistością.
Merkury w Rybach poruszy nasze zrozumienie i tłumaczenie sobie natury rzeczywistości, ale może ukazać również nasze zniekształcone sposoby myślenia, które wynikły z uwarunkowanego i wpajanego przez system światopoglądu.
Jednym z takich zniekształceń może być np. psychologia bycia ofiarą, psychologia kata i ofiary, negatywny perfekcjonizm, pracoholizm czy np. kompleks boski – to jedynie niektóre z efektów i kryzysów, które dotyczyć mogą archetypów i osi Znaków, Ryb i Panny.
Moim zdaniem pomocą, a zarazem punktem odniesienia do odnalezienia swoich „ustawień fabrycznych”, jest i zawsze będzie natura i jej obserwacja. Spędzanie czasu w naturze, tak jak i każde inne sposoby wyciszenia swojego umysłu podczas retrogradacji Merkurego są zawsze wskazane, gdyż „retro” wskazuje tutaj na potrzebę „przecedzenia” informacji i myśli, które nie są nam niezbędne do wzrostu.
Retrogradacja Merkurego w Rybach, tak jak i obecność Wenus w tym samym znaku wskazuje również na potrzebę zaufania w życie i jego nieprzewidywalne zakręty, gdyż czasami sytuacja, która na pierwszy rzut oka wydaje się kryzysem, może okazać się brakującym puzzlem, elementem brakowało, ażeby czuć się Całością wraz z Większą Całością.
Pomyślności!






Komentarze