Luty 2026. Prognoza astrologiczna. Część 1/2 (01.02.26-14.02.26).
- 1 dzień temu
- 5 minut(y) czytania

01.02 – Pełnia Księżyca w Znaku Lwa.
05.02 – Koniec retrogradacji Urana w Znaku Byka.
05.02 – Kwadratura Merkurego w Znaku Wodnika z Uranem w Znaku Byka
06.02 – Merkury w Znaku Ryb (06.02.26-15.04.26).
08.02 – Wenus w Wodniku w kwadraturze z Uranem w Znaku Byka.
10.02 – Wenus w Znaku Ryb (10.02.26-06.03.26).
12.02 – Słońce w Wodniku w sekstylu z Chironem w Znaku Barana.
12.02 – Koniunkcja Merkurego z Północnym Węzłem Księżyca w Znaku Ryb.
14.02 – Ingress Saturna w Znaku Barana.
Luty jest niezwykłym miesiącem, ponieważ właśnie teraz odbywać się będą jedne z najważniejszych wydarzeń astrologicznych tego roku. A mowa tutaj o spotkaniu się Saturna z Neptunem w Znaku Barana (20 lutego), ale również nadchodzący sezon zaćmień (17 lutego i 3 marca).
1 lutego czeka nas piękna Pełnia Księżyca w Znaku Lwa. Na obecną chwilę nadal jesteśmy pod wpływem silnego stellium planet w Znaku Wodnika (Pluton, Mars, Słońce, Wenus i Merkury, wszyskie w znaku powietrznego Wodnika), które dzisiejsza Pełnia z pewnością aktywuje.
Energia Wodnika w dużej mierze dotyczy wytworzenia w sobie obiektywności i dystansu w celu zrozumienia swojej unikatowości i „inności”. Ponieważ większość planet w obecnym, wodnikowym stellium znajduje się już przed Plutonem w Wodniku, wskazuje to na silną potrzebę rekreowania siebie na nowo, a także postawienia właśnie na owe „poczucie inności”, ponieważ Archetyp Wodnika uczy nas tego, że bycie innym jest tak w istocie ogromną siłą. Poczucie niedopasowania do rówieśników, do społeczeństwa lub do obecnych czasów, może być czasami rezultatem działania tego archetypu, a osoby, które posiadają w swoich horoskopach planety w tym znaku, powinny raczej rozwijać w sobie te elementy, które wydają się w nich unikatowe, ponieważ bardzo często są one wskazówką do tego, w jaki sposób możemy się w życiu indywiduować.
Księżyc w Lwie, w swojej pełnej okazałości, iluminuje, czyli inaczej rzuca blask na całe stellium w Wodniku, pomagając nam w akceptacji swojej inności, a także w odnalezieniu w sobie odwagi do tego, żeby zrobić coś w życiu w nowy sposób, lub aby po prostu być dumnym i autentycznym w swojej nietuzinkowości.
Dynamika Wodnik-Lew zachęca obecnie do konekcji ze znajomymi lub społecznościami, które dają nam sens przynależenia do swojego „plemienia”, gdzie jesteśmy akceptowani i włączani w aktywności grupy.
Kilka dni po Pełni Księżyca, 2-3 lutego, Uran w Znaku Byka zacznie powoli wychodzić z retrogradacji, a więc dni, które poprzedzają Pełnię mogą być momentem zwrotnym w działaniu, a także mogą pomóc w znalezieniu dodatkowego momentum w życiu. Uran, jest w końcu władcą Wodnikowego stellium, a gdy wychodzi z retrogradacji to inaczej mówiąc: „cała naprzód!” w kwestii wprowadzania w życiu zmian, przełomu, lub wyzwolenia się z przeszłości, która nierzadko wiąże się ze stagnacją.
A więc jeżeli budzi się w Tobie potrzeba zmiany, zostawienia czegoś za sobą lub po prostu chęć przyspieszenia swojego procesu, teraz jest czas na to, ażeby działać i wprowadzać w życie innowacje, zwłaszcza jeśli są to pomysły, które zawsze gdzieś nam towarzyszyły, ale zalegały ze swoją realizacją. Momentum do przebicia kajdanów przeszłości jest obecnie bardzo silne.
Dnia 5 lutego, Merkury będąc jeszcze w ostatnich stopniach Znaku Wodnika, wykona tym samym kwadraturę z Uranem W Byku (Uran będzie już w ruchu prostym/postępującym), a 8 lutego ten sam aspekt powtórzy Wenus.
Planety osobiste odpowiadające za relację jaką mamy sami ze sobą (Wenus), a także sposób naszego myślenia (Merkury), ustawiają się więc w napięciu do działania, gdyż kwadratura tego typu, tzw. kwadratura malejąca, oznacza dosłownie spojrzenie na to, jak uwarunkowało nas środowisko i otoczenie i zastanowienie się czy rezonuje z tym nasze wyższe duchowe „Ja”.
Ponieważ Uran w Znaku Byka już od ładnych paru lat, stymuluje w nas i pobudza głęboko skrywane talenty i umiejętności, być może teraz jest czas ażeby je aktywować i skupić się na ich „rozkwicie”, gdyż Uran swoją elektryzującą energią chce nam dać wskazówki odnośnie umiejętności i wartości, które przychodzą nam w sposób naturalny, ale gdzieś głęboko je skrywamy.
Co ciekawe, po wyjściu Urana w Byku z retrogradacji, będzie on zmierzał po raz kolejny w kierunku Znaku Bliźniąt (26 kwietnia) i już nie powróci w Znak Byka, mamy więc przed sobą ostatnie tygodnie, w których to skupić się możemy na tym co jest dla nas wartościowe, co jest priorytetowe, a także na wytworzeniu zaufania do siebie i swoich umiejętności.
6 lutego, Merkury znajdzie się w Znaku Ryb, w którym pozostanie niecodziennie długo (w sumie do 15 kwietnia) z powodu jego nadchodzącej retrogradacji (27 lutego – 21 marca).
Tranzyt Merkurego w Znaku Ryb oznaczać może potrzebę spojrzenia na swoje życie w bardziej inkluzywny i obiektywny sposób. Domeną Merkurego jest logika myślenia, jednakże, gdy przebywa w Znaku Ryb, jego uwaga zwraca się w stronę spraw duchowych, artystycznych, a w szczególności w poszukiwaniu sensu dla swojego życia. Od pewnego czasu jesteśmy pod wpływem tranzytu Węzłów Księżyca w Znakach Ryby/Panna, a obecnym kierunkiem do zintegrowania jest właśnie Archetyp Znaku Ryb, czyli zrozumienia jak przemawia przez nasze życie Źródło/Bóg/Bogini.
Merkury kilkukrotnie odwiedzi wspomniany wyżej Północny Węzeł Księżyca w Znaku Ryb, a po raz pierwszy odbędzie się to 12 lutego. Co prawda, jego nadchodząca retrogradacja wskazuje tutaj nieco na chaotyczność przyszłych tygodni, jednakże jedynie na „powierzchni”. Merkury jest w tym samym czasie władcą Południowego Węzła Księżyca, a gdy tranzytuje blisko Węzła Północnego, mamy tutaj ciekawą dynamikę, w której to być może odradzać się będzie w nas poczucie nadziei i sensu jakie ma życie każdego z nas.
Węzły na osi Ryby/Panna uczą nas tego, ażeby nie skupiać się na życiowych podetknięciach i porażkach, ponieważ perfekcja nie jest stanem skończonym, a procesem, który trwa wiecznie. Skoro Źródło/Bóg/Bogini, jest w ciągłym dążeniu do perfekcji, podobnie jak przyroda która nieustannie ulepsza owoce swojej pracy, podobnie jest z człowiekiem. Czasami jednak, jeśli zbytnio zafiksujemy się na tym co nie funkcjonuje tak jak chcemy, łatwo jest przeoczyć to, gdzie jest w nas piękno i pozytywy. Tego poniekąd uczyć nas będzie nadchodząca pod koniec miesiąca retrogradacja Merkurego, a obecna sygnatura karmiczna może powodować iż staniemy ponownie przed sytuacją, w której występuje element „kryzysu” i na którą będziemy mieli okazję popatrzeć w nowy sposób.
Dnia 10 lutego, do Merkurego w Rybach dołączy Wenus. Wenus jest domeną wszelkich relacji – nie tylko relacji międzyludzkich, ale również relacji jaką każdy posiada ze Źródłem (w Zodiaku, Ryby są w naturalnym sekstylu do Byka, którym Wenus włada). Będziemy więc naturalnie bardziej wrażliwi na to co dzieje się w naszym wnętrzu, widzę to również jako regeneracja połączenia się ze swoim duchem, zwłaszcza gdyż w obecnych czasach ludzie silnie idą w stronę przeciwną do życia w zgodzie z Naturą. Wenus dotyczy również sensu przetrwania, a w Rybach ten sens traci swoją „przyziemność”, gdyż poszukujemy go o wiele głębiej. Jest to dobry czas na regenerację swojej kreatywności, gdyż Archetyp Ryb w jakim będzie przebywać Wenus odpowiada za tzw. współtworzenie wraz ze Źródłem (j.ang „co-creation”), warto więc będzie celowo wyciszyć się, aby zrozumieć czego potrzebuje nasza wyższa, duchowa natura.
14 lutego, w ten jakże miłosny i romantyczny dzień, Saturn zawita ostatecznie w Znaku Barana i będzie to jego ostatni ingress, po którym nie cofnie się już do Znaku Ryb. Neptun już od 26 stycznia jest w Znaku Ryb, teraz pozostanie już tylko kilka dni na to, żeby Saturn „dogonił” Neptuna, a stanie się to 20 lutego.
Zbliżamy się powolnymi krokami do początku nowego 36-letniego cyklu Saturn-Neptun, który rozpoczyna się na samiutkim początku Zodiaku, czyli w 1° Archetypu Barana. Miejmy nadzieję, iż planety te zamanifestują czas, w którym to będziemy świadomie zainspirowani do działania, a nie czas reaktywny, pełny napięć i konfliktowości co również należy do natury Archetypu Barana.
Pozostawiamy za sobą długi okres, w którym to Neptun był w Znaku Ryb. Nazywam to domeną powszechnie panującej idiokracji, duchowości typu „glamour”, a także dryfowania, gdyż w ostatnich latach ludzie zupełnie zagubili się w kwestii swojej tożsamości, a także zrozumienia po co i dlaczego się tutaj znaleźliśmy. Saturn w Znaku Barana współpracować będzie przez najbliższy czas z Neptunem, w postaci wprowadzania nas w nową rzeczywistość, gdyż za każdym razem, gdy te planety się spotykały, dochodziło do poważnych i długofalowych zmian na poziomie socjo-politycznym. Będzie to czas, w którym inicjowani będziemy do tego, żeby stać się czynnym agentem zmian w swoim życiu, zainspirowanych swoją wyższą naturą.
Pomyślności i spokojnego lutego!


