Lipiec 2020. Prognoza astrologiczna. "Szukając ukojenia".


Lipiec rozpoczynamy nieco inną niż czerwiec energią, a to za sprawą Saturna w Retrogradacji, który 2 lipca powróci do swojego własnego Znaku – Koziorożca. Odwiedzi na dosyć długi okres, bo aż do 17 grudnia, po czym na dobre opuści swój własny ziemski Znak.


Działanie Saturna w Koziorożcu symbolizuje proces przyjmowania na siebie wpływu otoczenia. Znaczenie Saturna i jego symbolika reprezentuje ogólną świadomość społeczną (światopogląd consensusu), jaka wpływa na danego człowieka, który rodzi się w danej kulturze, danym państwie lub danym społeczeństwie.


Retrogradacja powoduje, że łatwiej nam będzie rozpoznać, co w przeszłości przyjęliśmy na siebie automatycznie, czyli jakie nawyki i zachowania zaabsorbowaliśmy w sobie z powodu zupełnie naturalnego dla każdego z nas – z procesu przystosowania do życia w takim, a nie innym społeczeństwie.


Dodatkowo Saturn włada osądem względem norm, jakie przyjęte są w społeczeństwie - wedle tego, co wypada bądź jak "powinno" się żyć. Do 17 grudnia, mamy okazję popracować nad obserwacją naszych własnych kulturowych standardów, wedle których często osądzamy wszystko to, co jest inne, lub nie współgra z tym „jak zawsze było”. Retrogradacja Saturna wskazuje tutaj na możliwość indywiduacji – na dokopanie się do swojej własnej natury, która respektuje jedyny autorytet, jakim są Prawa Natury. Saturn cofając się do Znaku Koziorożca, wykona również niewygodny aspekt kwinkunksu 150º do Północnego Węzła Księżyca (Rahu), który jest obecnie w 29º Bliźniąt. Ta konfiguracja woła o to, aby nie być zbytnio dumnym i upartym, jeżeli chodzi o odmienne poglądy, odmienną kulturę lub też ludzi, którzy nie zgadzają się z tym, w co sami wierzymy bądź z czym się identyfikujemy.


Jeżeli będzie nam jeszcze mało, z pewnością do pieca dołoży nam Mars, który zupełnie niedawno zaczął swoją 6-miesięczną, waleczną eskapadę w swoim własnym Znaku – Baranie. Aż prosi się o potyczkę lub konflikt poglądów, zmobilizowany i podparty odpowiednimi działaniami,a w rezultacie konsekwencjami. Mars ma to do siebie, że uczy się dopiero po tym, jak dokona jakiejś akcji/działania, gdyż jego celem jest inicjacja. Dopiero po fakcie przychodzi do niego sprężenie zwrotne, które daje mu wiedzę i zrozumienie, niestety często jest za późno, aby odwrócić bieg wydarzeń.


5 lipca czeka nas Pełnia Księżyca w Znaku Koziorożca, która w obecnych okolicznościach wyborów prezydenckich może jedynie podkreślić jaką obłudą i żądzą władzy wykazują się obecni kandydaci. Nie lubię mieszać astrologii z polityką, zwłaszcza astrologii duchowej, jaką jest Astrologia Ewolucyjna, ale owa Pełnia Księżyca jest również trzecim w tym sezonie Zaćmieniem Księżyca. Dodaje to dodatkowej, „ambitnej” pasji, obydwu kandydatom, a Mars w Baranie, który jest w luźniej kwadraturze do Pełni, na pewno podjudzi ogień walki. Należy mieć na uwadze to, że wpływ Zaćmień możemy odczuć na kilka miesięcy przed i po wystąpieniu zjawiska.


W dniach 12-14 lipca, Mars wykona koniunkcję z Chironem, archetypem Rannego Uzdrowiciela, który w tym samym czasie wchodzi w retrogradację, która potrwa do drugiej połowy grudnia 2020 roku. Gdy Mars spotyka się z Chironem, istnieje potencjał na to, by ukazać nam, własne rany, które nie zostały jeszcze zaleczone i ostatecznie rozwiązane. Z drugiej strony, należy również uważać na to, jak komunikujemy się z innymi, zwłaszcza z bliskimi, ponieważ koniunkcja Marsa i Chirona będzie w napiętej kwadraturze do Merkurego w Znaku Raka. Pozytywnie rozpatrując ową konfigurację, być może istnieją sprawy które zostały pominięte i które należy zakomunikować. Czasami mimo tego, że boli, warto jest być szczerym, gdyż szczerość związana jest z autentycznością każdego z nas, a także własną prawdą, jaką każdy ma prawo otwarcie zakomunikować.


12 lipca Merkury w Raku wyjdzie z retrogradacji, co wiąże się z lekkim rozluźnieniem spraw związanych z ogólną komunikacją i przesyłem informacji. Co ciekawe druga tura wyborów prezydenckich dopasowuje się do dnia, w którym Merkury nabiera swojego normalnego działania. Miejmy nadzieję, że Merkury nie spowoduje znacznego zamieszania w kampanii wyborczej, od kandydatów możemy jednak oczekiwać kąsania i zgryźliwości dosadnej, jaką może zapewnić nam Merkury w Raku.


20 lipca odbędzie się Nów Księżyca w Znaku Raka, który będzie w dokładnej opozycji do Saturna w Koziorożcu. Kolejny cykl księżycowy zapoczątkowany owym Nowiem, być może da nam odpowiedzi na temat tego dokąd zmierzamy i jakie są rokowania na przyszłość związaną z pandemią. Ponieważ Saturn będzie w swoim własnym Znaku (Koziorożec), a Nów wypada w Znaku, którym włada Księżyc (Rak) energia owego nowiu podkreślać będzie sprawy związane z podjęciem odpowiedzialności za swoje własne życie emocjonalne. Oś archetypów Koziorożec-Rak, uczy nas tego, jak znaleźć w sobie wewnętrzne bezpieczeństwo, bez względu na to, jakie sytuacje nas spotykają. To niesamowicie spolaryzowana energia, ponieważ w opozycji do Nowiu będzie również Pluton i Jowisz. Być może będziemy musieli odszukać w sobie nowy sposób odnoszenia sie do siebie samych, w stosunku do zmian, jakie być może wprowadzić zechce nowy prezydent. Energia ta przypomina mi odnalezienie się w Polsce, na nowych zasadach, którym miejmy nadzieję będzie bliżej do, tego, co jest zgodne z naturą moralna człowieka. Niestety znając historię i zagrywki naszych polityków, często ciężko jest w pozytywny sposób wyczekiwać zmiany...


22 lipca rozpoczniemy sezon Zodiakalnego Lwa, który włada kreatywnością, zabawą i własną, indywidualną życiową misją. Aktywuje się w nas chęć do pokazania swoich mocnych stron, zaprezentowania charakteru swojego Znaku Słonecznego, a także większa chęć skupienia na sobie uwagi.


27 lipca Jowisz w Koziorożcu zacznie aspekt sekstylu do Neptuna w Rybach. Jest to aspekt, który wspomaga odnalezienie własnej narracji co do obecnych wydarzeń i kierunku, w jakim każdy z nas zmierza w życiu. Sekstyl pomiędzy Jowiszem a Neptunem wspomaga rozmycie przekonań nabytych, które nie były prawdziwe w stosunku do naszej indywidualnej natury i autentyczności. Zacznie to proces i okres, w którym być może oddalimy się od otoczenia, w celu zrozumienia tego, co jest niepowtarzalne i unikalne w każdym z nas. Zdrowa izolacja i świadome stronienie od nadmiernej towarzyskości z innymi wspomaga ów proces, jakim jest odszukanie i kultywacja własnych, oryginalnych talentów.


Pomyślności i pamiętajcie o tym, aby pozytywnie wykorzystać energię Marsa w Baranie!


Ja już ją czuję ;)

Astrologia Ewolucyjna

Zapisz sie do newsletter'a aby śledzić nowości na stronie.

  • YouTube
  • Facebook Social Icon
  • patronite-logos-6

astrologiaewolucyjna@gmail.com

©2017-2020 by Astrologia Ewolucyjna.