Lipiec 2026. Prognoza astrologiczna. Część 1/2, (01.07.26-15.07.26).
- Bartłomiej Sawicki
- 1 lip
- 6 minut(y) czytania

Zapowiada się bardzo intensywny czas przed nami. Lipiec jest miesiącem „podniesienia się” energii w kierunku samoaktualizacji i nabrania dodatkowego momentum ewolucyjnego. Odczuwać to można z pewnością z powodu obecności Jowisza w Znaku Lwa, który podgrzewa atmosferę potrzeby ekspresji i zaznaczenia Siebie w życiu. Archetyp Lwa włada procesem spełniania się we własnej oryginalności i unikalności życia – jest to ciche poczucie, iż jesteśmy tutaj w jakimś specjalnym celu lub mamy specjalną misję do wykonania, którą jedynie my możemy wypełnić.
Jowisz dopiero co wkroczył w Znak Lwa, a już na początku tranzytu, 2 lipca, ustawi się w kwadraturze z Chironem w Znaku Byka, który swoją drogą też jest w tym znaku dosyć „świeży”. Aspekt ten zachęca do nabrania odwagi w spełnianiu i rozwijaniu drzemiących w nas pokładów wartości, które – za sprawą Chirona w Znaku Byka – przekuć będziemy mogli w talent. Jowisz, wpływając w ten sposób na Chirona, skłania nas również do spojrzenia prawdzie w oczy i pójścia tą bardziej autentyczną ścieżką. Domeną życia, jaką w najbliższym czasie będzie poruszał Chiron, są kwestie bycia samowystarczalnym, uziemionym i rzeczowym w życiu, ale również samozaufania do ogólnie, powszechnie pojętej materii, jak i sygnałów płynących od ciała. Kwadraturę, jaką robi Jowisz, porównać można do wyrywania się do przodu chęci zagojenia swoich kompleksów i samoakceptacji.
Generalnie, tranzyt Jowisza w Znaku Lwa przez następny rok, który następuje po jego pobycie w Znaku Raka, jest tak jakby wewnętrznym utwierdzeniem i „ukazaniem siebie”, lub też „coming outem” swojego charakteru i prawdziwego wizerunku, do którego zbliżał nas tranzyt Jowisza w Znaku Raka. Archetyp Raka buduje w człowieku wewnętrzny sens bezpieczeństwa i stabilności emocjonalnej, natomiast Archetyp Lwa mobilizuje ów „image” do działania i spełniania się.
4 lipca czeka nas chyba najbardziej istotny aspekt pierwszej połowy lipca, a jest nim koniunkcja Marsa z Uranem w Znaku Bliźniąt. Obydwie planety wpływają również pośrednio na Oś Ewolucji w Znakach Ryby/Panna, wykonując półkrzyż. Mars, odwiedzając Urana, jedynie spotęguje napięcie, jakie Uran już wywołuje na Oś Ewolucji.
Koniunkcja Marsa i Urana w powietrznym Znaku Bliźniąt swoją symboliką reprezentuje potrzebę wyzwolenia się z przedawnionych sposobów myślenia i zmiany kierunku naszej uwagi. Energia tutaj zawarta zawiera w sobie potrzebę wyzwolenia się z perspektyw na życie, które mogą już nie być adekwatne do tego, jak jest „tu i teraz”. Jeżeli również zaciekawiło nas w ostatnim czasie w życiu coś nowego – nowe hobby, nowa dziedzina etc. – być może jest to nowy kierunek naszej indywiduacji (Uran). Jest to również spotkanie, które może wpływać silnie na sferę socjalną, w postaci wzmożenia relacji i komunikacji z innymi. Obydwie planety zawierają w sobie nutę ekstremalności, dlatego warto powstrzymać się w tym czasie od podejmowania nieoszacowanego ryzyka; jeżeli jednak ryzyko jest oszacowane, ten czas może być momentem przełomowym w dostosowaniu swojego schematu życia codziennego do wyindywidualizowanej wersji siebie.
5 lipca Mars, który tranzytuje obecnie przez Znak Bliźniąt, ustawi się w aspekcie sekstylu z Neptunem w Znaku Raka. Sekstyl zachęca zazwyczaj do wycofania się „w siebie”, czyli internalizacji swojej uwagi, ażeby skoncentrować się na tym, gdzie skoncentrować swoją wolę, którą w tym wypadku reprezentuje Mars w Bliźniętach. Harmonijne kontakty Marsa i Neptuna dobrze wykorzystać na wewnętrzne poszukiwania i eksplorację natury swoich marzeń i ideałów, ażeby móc dopasować do nich swoją decyzyjność i być dla nich przewodnikiem energii akcji.
Tego samego dnia Mars w Znaku Bliźniąt ustawi się również w harmonijnym aspekcie trygonu z Plutonem w Znaku Wodnika, co jest bardzo energiczne i zachęcające do działania oraz pójścia w kierunku, który nas najbardziej wzmacnia i mobilizuje do życia. Pluton i Mars współpracują ze sobą jako archetypy, w postaci czynienia naszych podświadomych pragnień (Pluton) świadomymi (Mars).
6 lipca Słońce w Znaku Raka ustawi się w aspekcie kwadratury z Saturnem w Znaku Barana. Jest to dzień, w którym łatwo jest napotkać przysłowiową „ścianę”, czyli sytuację, w której np. coś nie idzie po naszej myśli lub też musimy się podporządkować czynnikom niezależnym od nas samych. Kwadratura tego typu zachęca też do wprowadzenia w życie nowych przyzwyczajeń i celów, które być może pojawiły się stosunkowo niedawno (odnoszę się tutaj do przeszłej koniunkcji Saturna z Neptunem w Znaku Barana).
W dniach 5–7 Neptun zacznie wkraczać w retrogradację, która potrwa do 14 grudnia tego roku. Mogą to być dni, w których czujemy się psychicznie wycieńczeni bądź też nasze poziomy energii będą niższe niż zazwyczaj. Jesteśmy dopiero na przedsionku ogromnego tranzytu Neptuna w Znaku Barana, który w swoim całokształcie inicjuje nas do tego, żebyśmy stali się uduchowioną wersją siebie i byśmy przekuwali nasze ideały w akcje życia codziennego. Tranzyt ten dotyczy również w pewnym sensie bycia zainicjowanym do tego, ażeby poszukiwać w życiu boskości. Do końca tego procesu jest jeszcze daleka droga, a ta retrogradacja jest jedną z pierwszych. Neptun w retrogradacji testuje naturę naszych marzeń i oczekiwań, jakie mamy od życia – podczas takiego okresu mamy tendencję do głębszych rozmyślań nad tym, co daje nam prawdziwą satysfakcję życiową. Czasami nasze marzenia są jedynie marzeniami, po których spełnieniu nadal czujemy niedosyt – zapewne dzieje się tak, ponieważ nie są one zakorzenione w znajomości swojego Ducha, gdyż to marzenia, które emanują ze Źródła/Ducha, są tymi, które prowadzą do prawdziwej satysfakcji.
Dużą częścią całego tranzytu Neptuna w Znaku Barana jest również zaobserwowanie, które z pragnień i celów (Baran) rozpływają się i już nie są na naszym „radarze” – jest to naturalny proces wyczerpywania się pragnień, który w rezultacie, gdzieś na swojej drodze, prowadzi do przybliżenia się do pragnienia powrotu do Źródła i rozwoju duchowego, który jest prawdziwym źródłem satysfakcji.
9 lipca Wenus wkroczy w Znak Panny, w którym pozostanie do 6 sierpnia tego roku.
Dzień później Wenus wykona koniunkcję z Południowym Węzłem Księżyca w Znaku Panny. Jest to dosyć ciekawe, gdyż Węzły Księżycowe przygotowują się do wkroczenia w Znaki Lew/Wodnik pod koniec miesiąca; wizytacja Wenus na Południowym Węźle Księżyca, dotyczącym zasobów przeszłości, a także ograniczeń, jest więc tutaj bardzo symboliczna. To tak jakby Wenus, która włada również obecnym tranzytem Chirona w Znaku Byka, wpływała na wybaczenie sobie wszelkich niedoskonałości i błędów, ażebyśmy mogli przejrzyście i holistycznie dostrzec, dlaczego pozorne niepowodzenia były niezbędne na naszej życiowej drodze.
Wenus, będąc w Znaku Panny, skupia naszą uwagę na analizie swojego jestestwa fizycznego – Archetyp Panny jest bowiem związany z żywiołem ziemi, który w Człowieku reprezentuje generalnie ciało fizyczne, ale jest również archetypem mentalnym, bo włada nim Merkury. Z tego powodu archetyp ten związany jest z nawigowaniem i usprawnianiem ekosystemu, w jakim istnieje nasz Duch, jakim jest poniekąd ciało. Wenus w tym Znaku, plus wpływ Chirona, porusza również potrzebę akceptacji siebie i wybaczenia sobie pastwienia się nad rzeczami, których w sobie nie możemy zmienić.
Tranzyt ten może również uzmysłowić nam, które z naszych umiejętności i pozytywnych cech mogłyby przysłużyć się innym, gdyż Wenus w Pannie uaktywnia w nas poczucie, iż jesteśmy częścią wielkiego mechanizmu Życia, w którym gramy być może małą, ale jakże istotną rolę. Prawdziwa i szczera służba innym pochodzi raczej z poziomu skromności i pokory, aniżeli ze starania się, by uleczyć innych „na siłę”.
13 lipca to dzień warty odnotowania, ponieważ dojdzie wtedy do koniunkcji Merkurego, który jest obecnie w retrogradacji, ze Słońcem w Znaku Raka. Retrogradacja Merkurego w Znaku Raka potrwa w sumie do 23 lipca, ale moment, gdy Merkury (Rx) wykonuje koniunkcję ze Słońcem, jest tzw. sercem retrogradacji, czyli momentem, który naświetla problem, ale zarazem daje jego rozwiązanie. Podczas retrogradacji planet internalizujemy bowiem proces wzrostu i staramy się żyć bardziej „na swój sposób”, aniżeli płynąć z prądem.
14 lipca czeka nas Nów Księżyca w Znaku Raka. Nów będzie idealnie pomiędzy Merkurym w Znaku Raka a Jowiszem w Znaku Lwa, które są w tzw. fazie balsamicznej względem siebie, a to nadaje temu Nowiu sporo kulminujących i kończących pewien etap energii, pomimo iż jest to Nów.
Nów ten odbywa się również wtedy, gdy Jowisza nie ma już w Znaku Raka, co sugeruje cykl księżycowy, w którym to utwierdzamy nową, bliższą prawdziwemu Ja wersję siebie, nad którą Jowisz pracował ostatni rok. Pełnia nadchodzącego cyklu lunarnego będzie bardzo silna (29 lipca, Pełnia w Znaku Wodnika), gdyż uczestniczyć w niej będą planety Jowisz i Pluton, które szykują się do aspektu opozycji 20 lipca.
Wskazuje to więc na czas, w którym zbieramy w sobie nowe pokłady wewnętrznego zapewnienia emocjonalnego, aby móc w pełni kroczyć drogą indywiduacji i rozwoju swojej unikatowości, jakkolwiek reagowałoby na nią otoczenie.
Pomyślności, Ascendenty! 02.07 – Kwadratura Jowisza w Znaku Lwa z Chironem w Znaku Byka.
04.07 – Koniunkcja Marsa i Urana w Znaku Bliźniąt
05.07 – Sekstyl Marsa w Znaku Bliźniąt z Neptunem w Znaku Barana.
05.07 – Trygon Marsa w Znaku Bliźniąt z Plutonem w Znaku Wodnika.
06.07 – Kwadratura Słońca w Znaku Raka z Saturnem w Znaku Barana.
07.07 – Retrogradacja Neptuna w Znaku Barana (07.07.26-14.12.27).
09.07 – Wenus w Znaku Panny (09.07.26-06.08.26).
10.07 – Koniunkcja Wenus z Południowym Węzłem Księżyca w Znaku Panny.
13.07 – Słońce w koniunkcji z Merkurym (Rx) w Znaku Raka.
14.07 – Nów Księżyca w Znaku Raka.
15.07 – Sekstyl Urana w Znaku Bliźniąt z Neptunem w Znaku Barana.






Komentarze