Listopad 2022. Prognoza astrologiczna. Część 1/2, (01.11.22-15.11.22).




Listopad zaczynamy z „przytupem”, ponieważ dokładnie 31 października, Mars w Znaku Bliźniąt rozpoczął swoją retrogradację, która potrwa do 13 stycznia 2023 roku. Mars w astrologii oznacza momentum, kierunek naszych świadomych działań, przyrównać go można również do „odczuwania” momentu teraźniejszego.


Gdy Mars periodycznie (raz na 2 lata) wkracza w okres retrogradacji, podczas tego czasu, zaczynamy weryfikować czy dotychczasowa droga jaką podążaliśmy rozwija nasze głębsze pragnienia (Pluton) i czy jest właściwym kierunkiem w celu poznania samego siebie.


Mars w Bliźniętach związany jest z komunikacją, z umiejętnością nazwania w klarowny i logiczny sposób otaczającej nas rzeczywistości, ponieważ Bliźnięta to pierwszy Archetyp Zodiaku, związany z żywiołem powietrza, którego domeną są myśli i intelekt. Mars podczas tychże 2,5 miesięcy powtórzy również aspekt kwadratury z Neptunem w Znaku Ryb. Neptun symbolizuje świadomość kolektywną czyli to co łączy nas z innymi z powodu tego iż inkarnujemy się na Ziemi jako Archetyp Człowieka. Neptun w Rybach jest również poszukiwaniem głębszej, Uniwersalnej Prawdy, która góruje ponad wszelkie narracje, narratywy, cenzurę i propagandę.


Ostatnie miesiące roku 2022, są więc czasem, w którym to być może wydarzenia społeczne, a także piętrzące się trudności gospodarcze dla chyba już wszystkich krajów, spowodują iż silniej zjednoczymy się w odczuwaniu „niesprawiedliwości”, dotyczącej dziejących się obecnie wydarzeń.


Działanie Marsa w retrogradacji z Neptunem może również spowodować powszechne poczucie niepewności i niepokoju – Mars Rx. jest już wystarczającym zawirowaniem i zwrotem akcji, natomiast wpływając w ten sposób na Neptuna, powoduje on silniejszą potrzebę wiary i zaufania w to co jest nieznane, w to co symbolizuje przyszłość.


Początek listopada jest budowaniem się momentum, do Pełni Księżyca (Zaćmienia Księżyca w Znaku Byka).


W dniach 3-7 listopada, czyli podczas Księżyca wzrastającego do Zaćmienia, Wenus, Słońce, a także Merkury, wykonają koniunkcję z Południowym Węzłem Księżyca (Ketu) w Znaku Skorpiona.


Planety które odwiedzają Poł. Węzeł Księżyca, niosą ze sobą silne znaczenie jeżeli chodzi o odgrywanie się kompleksów karmicznych. Główne i najsilniejsze działanie w tym wypadku ma tutaj Wenus, a to z powodu tego iż Wenus jest obecnie planetą (dyspozytorem), która włada Północnym Węzłem w Znaku Byka.


Wedle zasad Astrologii Ewolucyjnej, gdy władca Północnego Węzła Księżyca (reprezentujący nasz przyszły kierunek), ustawia się na Południowym Węźle Księżyca (reprezentującym przeszłość nad którą się obecnie reflektujemy), następuje potrzeba odnowienia, czy też ponownego przeżycia dynamiki emocjonalnej, która nas już kiedyś spotkała, w celu podjęcia nowych decyzji które nakierowane są na wzrost i ewolucję, w przeciwieństwie do opierania się wpływom ewolucyjnym. Wzrost nie jest bowiem zawsze czymś prostym, czasami wymaga naszego własnego wysiłku.


Wszechświat „odpytuje” nas obecnie w sprawach dotyczących zasobów, materii, dzielenia się nią z innymi, a także ukazuje nam jak kruche jest bazowanie swojego systemu wartości na ciągłym gromadzeniu wartości materialnych. Rosnąca inflacja pokazuje nam iż zasady obecnej gry jaką jest system finansowy, są od początku nastawione na czczenie ignorancji i ekstremizmu gospodarczego – bogatsi dalej się bogacą, natomiast biedni wciąż biednieją…


Gra polega na ciągłym utrudnianiu człowiekowi zaspokojenia poczucia bezpieczeństwa fizycznego i graniu na jego instynkcie przetrwania, ale włącza się tutaj również zwykła ludzka chęć utrzymania komfortu swojego życia, a także iluzji „sukcesu” jaki funkcjonuje w obrębie obecnych ram systemowych.


Koniunkcja Wenus z Poł. Węzłem Księżyca (3 listopada) okazać się może impulsem do ostatecznego pogodzenia się z pragnieniami i przywiązaniami które dłużej nie mogą mieć miejsca na naszej ewolucyjnej drodze. To również porzucenie zaufania w to iż ktoś, lub coś, magicznie poprawi naszą życiową sytuację, czy też „wybawi” nas z niej – w obecnym czasie musimy raczej kierować się budowaniem w sobie samowystarczalności i zaradności, która jak najsilniej pomoże nam w uniezależnieniu się od wpływów trzecich. Chodzi tutaj zarówno o sprawy finansowe, jak i również o uzależnianie się od czegokolwiek, co daje nam przypływ „siły”. Siła której obecnie szukamy to siła wewnętrzna (Byk), oparta na wierze w siebie, a także w swoje umiejętności i talenty.


7 listopada planety które parę dni temu wykonały koniunkcję z Poł. Węzłem Księżyca, zaczną ustawiać się w aspekcie kwadratury do Saturna w Znaku Wodnika. Aspekt kwadratury Wenus z Saturnem spowodować może atmosferę „oschłości” w relacjach, ale zarazem silnej asertywności. Saturn wraz z Wenus silniej umacniają poczucie odrębności, a także umacniają egotyczność człowieka.


8 listopada czeka nas Zaćmienie Księżyca w Znaku Byka, czyli inaczej Pełnia Księżyca, która ustawi się na Północnym Węźle Księżyca w Znaku Byka. Księżyc będzie wtedy również w koniunkcji do Urana w Znaku Byka, który od długiego już czasu podróżuje przez Znak Byka (2018 r.). Zaćmienie to będzie miało więc duży wpływ na rewolucjonizujący nasze podejście do zasobów, energii i surowców, tranzyt Urana, który potrwa do 2026 roku.


Zaćmienie, czyli zjawisko, które już samo w sobie ma bardzo silny wydźwięk, w koniunkcji z planetą, która „popycha” ludzkość w kierunku innowacji i ryzyka związanego z zastosowaniem np. nowych rozwiązań, nowych wcześniej nieznanych technologii, jest bardzo wymowne.


Inaczej mówiąc, kryzys, czy też rozłam (działanie Urana), jest obecnie niezbędny do wytworzenia w ludziach, nowych, wewnętrznych pokładów zasobów i sił (Byk), które pozwolą na budowę nowej i lepiej funkcjonującej gospodarki zasobami. Naturalnym etapem procesu ewolucji jest rozpad, czy też dezintegracja starych form – porównać to można do procesów próchniczych dziejących się w naturze.


Jakby tego było mało, to do całej układanki czasu zaćmień, w jakim się obecnie znajdujemy, swoje „trzy grosze” dokłada Saturn, który to ustawiony jest w kwadraturze z Osią Węzłów Księżycowych, co również posiada swoje znaczenie ewolucyjne. Saturn symbolizuje tutaj siłę „władców i możnych” tego świata, która chce za wszelką cenę utrzymać kontrolę i decyzyjność (autorytet).


Półkrzyż, w jakim znajduje się Saturn wraz z Węzłami, a także jego kwadratura z Uranem podsuwa mi do głowy jedną myśl: Świat chce awansować i iść do przodu, ale czynnik ludzki, jakim jest chciwość i korupcja uniemożliwia to. To ludzie stawiają obecnie opór przed zmianami (ewolucją), broniąc tego co jest im znane, opierają wizję przyszłości na swoich doświadczeniach z przeszłości, kiedy tak w sednie rzeczy jest to opieranie się siłom ewolucyjnym, co w rezultacie daje nam o wiele silniejsze napięcie i dosłowny konflikt. Konflikt, który podsycany jest walką „nowego” ze „starym”.


Podczas tego Zaćmienia warto jest indywidualnie zastanowić się nad swoimi przyzwyczajeniami, nad tym czemu oddajemy swoją uwagę, a w rezultacie siłę. Wenus w Skorpionie chce nauczyć nas zaakceptowania jednej z tych mniej lubianych cech natury życia – przemijania.


Podczas sezonu Skorpiona, pomimo iż natura wydaje się obumierać, w tym samym czasie budują się pokłady siły dające budulec nowym nasionom przyszłości. Tego uczy nas pora jesienna, w której to energia wiecznego życia przybiera inną formę, gdyż schodzi w „podziemia” i rozwija się w niewidzialny dla oka sposób.


Skorpion uczy nas zaakceptowania przemijania i zmiany jaką jest życie, ale chce abyśmy w tym samym czasie posiadali zdrowy sens samowystarczalności, która pozwala na lżejszą akceptację nieuchronnie nadchodzących przemian.


10 listopada odbędzie się kwadratura Merkurego w Skorpionie, do Saturna w Znaku Wodnika. Aspekt ten trwać będzie dosyć krótko, ale może mieć chwilowy wpływ na to jak odbieramy rzeczywistość. Czasami połączenia Merkurego z Saturnem mogą powodować nieco pesymistyczne spojrzenie na świat, ponieważ jesteśmy wtedy niezwykle skoncentrowani na myśleniu krytycznym, „do celu”. Najlepiej użyć tej energii do spraw praktycznych, które wymagają naszej koncentracji i introspekcji.


11 listopada Słońce w Znaku Skorpiona, wykona kwadraturę z Saturnem w Znaku Wodnika. Jest to dzień, w którym balansować będziemy pomiędzy obowiązkami względem innych, a samogratyfikacją. Taki aspekt może również wpływać na relacje, jakie mamy z autorytetami, przełożonymi, czy też pracodawcami z którymi współpracujemy. Nie jest to raczej czas na argumenty, ale raczej na zakasanie rękawów i przyłożenie się do wypełniania swoich obowiązków.


15 listopada czeka nas trygon Wenus w Znaku Skorpiona z Neptunem w Znaku Ryb. Harmonijny czas, jeżeli chodzi o sprawy duchowe, wiarę i aktywność nastawioną na poprawę swojego samopoczucia.


Spokojnego listopada!