Sierpień 2026. Prognoza astrologiczna. Część 2/2 (16.08.26-31.08.26).
- Bartek
- 3 godziny temu
- 6 minut(y) czytania

Znajdujemy się nadal w tzw. korytarzu zaćmień, który rozpoczęliśmy 12 sierpnia całkowitym Zaćmieniem Słońca w Znaku Lwa.
Nie wiem, czy o tym słyszeliście, ale w ostatnich dniach odbyła się tzw. „drama” w świecie astrologii, w której centrum jest Steven Forrest – jeden z głównych propagatorów Astrologii Ewolucyjnej. Na początku sierpnia pojawił się on w podcaście Lila Astrology, gdzie wraz z czarnoskórym Ricky Williamsem rozmawiał między innymi o tzw. pracy z cieniem.
Podczas rozmowy Steven użył obraźliwego w stosunku do czarnoskórych angielskiego słowa na „n” i kończącego się na „r”, co wywołało szerokie poruszenie. Niestety nieumiejętnie ukazał on skruchę za swój błąd, co wywołało ogromny nalot środowiska astrologicznego na jego personę, czego wynikiem jest odwołanie członkostwa w organizacjach zrzeszających astrologów i odwołanie go z paneli dyskusyjnych etc.
Oczywiste jest to, że w świecie astrologii nie ma miejsca na zachowania rasistowskie, jednak zaskoczyła mnie nieco reakcja reszty społeczności astrologicznej, którzy użyli tej sytuacji jako okazji do tego, żeby zabrać głos, żeby dołożyć „swoje trzy grosze” i rzucić przysłowiowym kamieniem. Zrobiono obecnie ze Stevena męczennika, na którym skoncentrował się tzw. kolektywny cień, zabarwiony zwłaszcza historią rasizmu w Stanach Zjednoczonych. Cała sytuacja reflektowana jest nieco tranzytem, pod wpływem którego jest obecnie Steven, czyli tranzytującego Neptuna, na jego Księżycu w Znaku Barana – projekcja kolektywnej „podświadomości”, skoncentrowana na jednej osobie, która służy tłumom jako męczennik, na którego można przelać niezintegrowany cień.
Sytuacja ta jest bardzo powiązana z energią Zaćmienia w Znaku Lwa, które odbyło się w koniunkcji z pozycją Plutona, jaką Steven ma w swoim kosmogramie urodzeniowym – jest to scenariusz tzw. upadku z piedestału.
Społeczność astrologiczna i jej reakcja na to również nie pozostawiają wiele do życzenia – wielu astrologów od razu rzuciło się do tego, ażeby zabrać głos w tej sprawie, bez podejścia obiektywnego do całej sytuacji. Jest to typowa i książkowa sytuacja zjawiska tzw. „virtue signalling” – czyli, inaczej mówiąc, użycia jakiejś sytuacji, żeby zasygnalizować, jak bardzo jest się na topie czy też trendy, popierając „ostatnią modną rzecz” – wybielanie i podbudowywanie własnej persony. Każdy z nas zna osoby, które uaktywniają się w danej sprawie tylko bo jest „drama”, i mogą być wtedy uznane za te cnotliwe, które walczą o „sprawiedliwość społeczną”.
W życiu osób publicznych, zwłaszcza zajmujących się sprawami tj. duchowość i rozwój, istnieje problem tego, jak widzi te osoby publika. Osoby umieszczające „siebie” w Internecie często wysyłają do niego swoje wyidealizowane cechy i jakości, dając wrażenie, jakoby wiedzieli więcej, byli bardziej święci etc. Problem pojawia się wtedy, gdy taka publiczna osoba uchyla przed innymi swój cień (czyli kwestie niezintegrowane wewnętrznie), co zaburza wyidealizowany koncept tejże osoby, jaki istnieje w percepcji publiki.
Grono astrologiczne rzuciło się na Stevena za jeden występek, jedną wpadkę, za którą on przeprosił, przyćmiewając zupełnie jego twórczość i zasługi dla świata astrologii. Jest to typowe, zniekształcone działanie Archetypu Lwa, które uaktywniło przeszłe zaćmienie.
Moim zdaniem jego twórczość, książki i kursy są nadal na najwyższym poziomie, więc nie widzę powodu, dlaczego taka sytuacja miałaby przesłonić prawie 50 lat doświadczenia w praktyce astrologii, jakie ma Steven.
Druga połowa sierpnia nie obfituje w zbyt wiele astrologicznej akcji w postaci głównych aspektów planetarnych, więc chciałem jedynie wspomnieć te kluczowe.
Dnia wczorajszego, 17 sierpnia, odbyła się kwadratura pomiędzy Marsem w Znaku Raka a Neptunem w Znaku Barana. Jeśli czujecie, że w powietrzu wisi ciężka energia, która robi nas bardziej emocjonalnymi i „zmieszanymi” wewnętrznie, być może jest to właśnie wynik trwającej obecnie kwadratury Mars-Neptun. Obecny w Znaku Raka Mars jest bardzo defensywny, łatwo być zirytowanym i wewnętrznie zmieszanym podczas tego czasu. Kwadratura powoduje również ciche poczucie wewnętrznej nieadekwatności, które związane może być z tym, iż ideały i marzenia, jakimi do tej pory żyliśmy, nie są zobrazowane w świecie wokół nas. Aspekt ten stymulować może obecnie poczucie fatygi i przemęczenia, ale jak wszystko na tym świecie, to również minie.
Dodatkowo tego samego dnia doszło do aspektu kwinkunksu pomiędzy Marsem w Znaku Raka a Plutonem w Znaku Wodnika, co czasami służy jako niezbędna korekcja kierunku ewolucyjnego, charakteryzująca się poczuciem „tkwienia w kryzysie”, a czasami wywołuje to silną samoanalizę.
21 sierpnia dojdzie do opozycji Wenus w Znaku Wagi z Saturnem w Znaku Barana. Saturn znajduje się w Znaku Barana od końca 2025 roku, a w lutym 2026 wykonał koniunkcję z Neptunem w Znaku Barana, rozpoczynając tym wydarzeniem bardzo silny, ale zarazem mobilizujący czas. Koniunkcja Saturna z Neptunem otworzyła cykl, który nazywam „zainicjowaniem do życia najlepszą wersją siebie”. Mamy obecnie możliwość zbudowania fundamentu pod życie, w którym będziemy bardziej autentyczni i spójni z autentyczną wersją siebie, która nie udaje i nie kompensuje swojego jestestwa potrzebą dopasowania się do otoczenia.
Ostatnim razem Wenus wykonała koniunkcję z Saturnem na początku marca 2026 – to, co wtedy się rozpoczęło, osiąga teraz swoją „pełnię”. Jeśli od tamtej pory czuliśmy się bardziej asertywni i aktywni w zaznaczaniu swojego „Ja” w życiu, teraz odczuć możemy rezultaty tego w obszarze relacji. Swoją drogą, zarówno Neptun, jak i Saturn zachęcają nas do tego, ażebyśmy nie bali się zajęcia sobą „przestrzeni” w życiu, bo mamy do tego prawo. Opozycja Wenus z Saturnem skłania nas do przemyśleń dotyczących tego, jak chcemy, ażeby wyglądały nasze relacje i ludzie, jakimi się otaczamy. Kontakty Saturna z Wenus często wprowadzają w nas atmosferę melancholii i jest to raczej „sucha” energia, która przysłania realia emocjonalne, jakie się w nas dzieją. Nierzadko taka opozycja może spowodować przytłoczenie nas obowiązkami względem innych lub zgrzyt z osobami, które stanowią dla nas jakiś sens autorytetu, któremu podlegamy. A więc nerwy na wodzy i jak robi się ciężko, to warto zacisnąć zęby i brnąć dalej – ten czas również minie…
23 sierpnia Słońce wkroczy w Znak Panny. Archetyp Panny dotyczy reewaluacji i analizy ekosystemu, w jakim funkcjonujemy, np. działań, które są rutynowe i powtarzające się, diety, ćwiczeń fizycznych i ogólnego „dbania o swój ogród”. To czas, w którym tradycyjnie sprawdzamy, jakie są plony poprzednich miesięcy lata, analizujemy, czy wszystko odpowiednio zrobiliśmy, i czy być może należy coś poprawić. Archetyp Panny to również wewnętrzna potrzeba w człowieku do tego, aby służyć czemuś wyższemu niż my sami. Człowiek, który czuje połączenie z tzw. Większą Całością, to człowiek funkcjonujący w zgodzie z ludzką naturą, stąd Archetyp Panny jest często dopasowywany do funkcji kapłanów i kapłanek, wszelkiego rodzaju służby i poświęcenia się.
28 sierpnia odbędzie się drugie zaćmienie w tym sezonie i będzie to Zaćmienie Księżyca w Znaku Ryb. Jest to niezwykle silne zaćmienie z powodu tego, iż ustawi się ono w półkwadraturze z Uranem w Znaku Bliźniąt, tworząc półkrzyż w znakach zmiennych – aktywną, zmienną i elastyczną energię, która wymaga od nas adaptacji, a z powodu aktywnego w tym czasie Urana – zaadaptowania się do wszelkich nieprzewidzianych zmian.
Zaćmienia są często katalizatorami progresu ewolucyjnego, ponieważ zjawiska te związane są również z tzw. Osią Ewolucji czy też Węzłami Księżycowymi. Obecny sezon zaćmień dotyczy Południowego Węzła w Znaku Lwa, może to być więc czas podsumowań, dokończeń i kulminacji. Na podsumowującą atmosferę nadchodzącego zaćmienia wskazuje również Znak Ryb, w jakim odbędzie się ta pełnia/zaćmienie. Czasami, aby mogło narodzić się to, co nowe, przeszłość musi się rozpuścić w nicość. Porzucamy w tym czasie potrzebę zbytnej kontroli, bycia o wszystkim poinformowanym czy np. zbyt silny samokrytycyzm, na rzecz zaufania i wiary w optymistyczną Inteligencję, jaką podszyte jest życie. Ponieważ jest to jednak Zaćmienie, wspomniane jakości uaktywnić się mogą w nas bez większego wyboru i wpływu na to, czy tego chcemy, czy też nie. Można powiedzieć, iż to zaćmienie symbolizuje oddanie kontroli nad życiem i poddanie się temu, jak samo się ono rozwija, bez zbędnego racjonalizowania.
31 sierpnia odbędzie się trygon pomiędzy Jowiszem w Znaku Lwa a Saturnem w Znaku Barana. Należy tutaj wrócić pamięcią do momentu, w którym zasiało się ziarenko obecnego cyklu Jowisz-Saturn, a miało to miejsce podczas grudnia 2020 roku, kiedy to mieliśmy tzw. Wielką Koniunkcję Jowisza i Saturna w Znaku Wodnika. Jest to cykl trwający około 20 lat, a nadchodzący trygon jest harmonijnym momentem i okresem w obrębie tego długiego cyklu. Mamy więc pomyślną energię i wiatr w żagle, jeżeli chodzi o budowanie siebie w świecie, startowanie projektów etc.
Pomyślności Ascendenty! 17.08 – Kwadratura Marsa w Znaku Raka z Neptunem w Znaku Barana.
17.08 – Kwinkunks Marsa w Znaku Raka z Saturnnem w Znaku Barana.
21.08 – Opozycja Wenus w Znaku wagi z Saturnem w Znaku Barana.
23.08 – Ingres Słońca w Znak Panny. Sezon Panny.
28.08 – Zaćmienie Księżyca w Znaku Ryb.
31.08 – Trygon Saturna w Znaku Barana z Jowiszem w Znaku Lwa.






Komentarze