Styczeń 2022. Prognoza astrologiczna. Część 1/2 (01.01.22-15.01.22).



Styczeń 2022


W rok 2022 wkraczamy dziejącym się obecnie (1 stycznia) trygonem Słońca z Uranem. To aspekt, który może dać nam delikatne poczucie optymizmu i nadziei, jednakże odnosząc go do planów, które rozpoczęły się w 2021 roku, rok 2022 będzie *efektem* działań i założeń ubiegłorocznych.


Przez pierwszą połowę stycznia 2022, Jowisz tworzy kwadraturę z Węzłami Księżycowymi, które nadal są w znakach Strzelec/Bliźnięta. W ubiegłym roku mieliśmy bardzo dobry przykład tego, jak media mogą manipulować opinią publiczną, widzieliśmy również jak obecna sytuacja została wykorzystywana przez polityków, widzieliśmy jak społeczeństwo podzieliło się na dwa przeciwstawne obozy, jak gdyby nie mógł istnieć kompromis, lub wypośrodkowane stanowisko. Cokolwiek moglibyśmy nazwać „mydleniem oczu” w 2021 roku, gdy wszystko było jeszcze „świeże”, w 2022 zostanie stopniowo wyjawione i skonfrontowane z prawdą.


W Polsce, szalejąca inflacja która moim zdaniem tym razem nie pozostanie bez echa, nowe ustawy podatkowe dla polskich przedsiębiorców, które są chyba jednymi z najbardziej skomplikowanych pośród innych krajów, a do tego widmo kolejnego rozdziału niekończącej się „pandemii” w postaci nowego wariantu wirusa.


W drugiej połowie stycznia (18 stycznia), wkraczamy w okres kolejnej zagwozdki ewolucyjnej, z jaką będziemy się musieli zmierzyć w okresie najbliższych ~2 lat – Oś Węzłów Księżyca (Oś Ewolucji), wkroczy w znaki Skorpiona i Byka, które symbolizują proces metamorfozy, poprzez inwolucję (destrukcyjność). Działania tych archetypów nie da się przeoczyć i zignorować, ponieważ dotyczą one pokonywania naszych własnych ograniczeń, a w rezultacie powodowanie wzrostu. Jakkolwiek bardzo zapieralibyśmy się przed wzrostem (czy np. procesem starzenia się), prędzej czy później musimy stawić czoła temu jak jest. Nad tym tematem skupimy się dokładniej już niedługo, ponieważ Znaki Skorpion/Byk są istotnym elementem procesu ewolucji, jaki stara się nawigować paradygmat Astrologii Ewolucyjnej.


2 stycznia, Nowiem w Znaku Koziorożca, rozpoczniemy pierwszy tego roku cykl księżycowy.


Nów ustawi się w trygonie z Uranem w Znaku Byka, co jest dodatkowym „dopalaczem” procesów ewolucji. Tak się składa, iż Koziorożec włada również celami długodystansowymi, jest to więc dobry dzień na powrót do realizacji swoich ambicji, a także postawienie sobie nowych celów. Nie możemy pominąć dziejącej się nadal retrogradacji Wenus w Koziorożcu, która zachęca nas do zastanowienia się co tak naprawdę ma dla nas znaczenie i jak możemy zbudować siebie na nowo, na nowym sensie wartości. Jest to również czas na to, aby być dodatkowo uważnym w sferze materialnej, a także w rozsądnym dysponowaniu zasobami, w trakcie (wielce prawdopodobnego) przyszłego kryzysu ekonomicznego. Tego typu kryzysy finansowe/ekonomiczne dzieją się cyklicznie, a obecnie jesteśmy raczej bliżej niż dalej następnego załamu systemu. To również czas na zaakceptowanie tego jak jest, w przeciwieństwie do ślepego optymizmu, który jest jedynie tymczasowym rozwiązaniem.


5 stycznie odbędzie się sekstyl Wenus w Koziorożcu (Rx) z Neptunem w Rybach. Dobry czas na wycofanie się ze swojego otoczenia, aby skupić się na obecnych odczuciach, jakie w sobie nosimy. Aspekty sekstyli mają naturę integrującą, które poprzez celową izolację człowieka od otoczenia, tworzą miejsce i przestrzeń do wewnętrznej integracji swojej własnej natury, z kierunkiem, w jaki zmierza świat. Periodyczne spędzanie czasu samemu, bez obecności innych, bez nadmiernego przesytu informacyjnego, pomagają powrócić do swojego własnego centrum/rdzenia. Retrogradacja Wenus dodatkowo pomaga nam w powrocie do swoich wartości, definiowanych przez nas samych, a nie przez społeczeństwo.


9 stycznia Wenus w Koziorożcu wykona koniunkcję ze Słońcem. Jest to moment przejścia w drugą część procesu retrogradacji Wenus, który trwać będzie do końca stycznia. Koniunkcja Wenus(Rx) ze Słońcem, to czas w którym możemy łatwiej rozpoznać swoje problemy, a także blokady, które przeszkadzają nam w kroczeniu drogą swojego potencjału. Jest to również napięty dzień, który może ukazać nam tłumione w sobie emocje lub poczucie winy, wpływające na to, jak siebie wyrażamy w świecie.


11 stycznia czeka nas kwadratura Marsa w Strzelcu z Neptunem w Rybach. To aspekt który, może wprowadzić nieco chaosu i zwątpienia w swoich obecnych działaniach. Często aspekty Mars-Neptun powodować mogą tymczasowe osłabienie zapału do życia, a także sił witalnych. Dni wokół tego tranzytu mogą być odczuwalne jako „ciągnące się”, a działania podczas tego czasu mogą być nieprecyzyjne i nieefektywne. Jeśli faktycznie tak jest, warto będzie uszanować samopoczucie i poczekać na lepszą falę.


14-15 stycznia to dni, w których Merkury będący obecnie w Znaku Wodnika zacznie swoją pierwszą w tym roku retrogradację, trwającą do 5 lutego. Retrogradacje Merkurego w roku 2022, odbędą się w znakach powietrze-ziemia. Mam wrażenie, iż tego typu retrogradacje dotyczyć będą rozwoju technologii i jej powszechnego stosowania w świecie systemowym (państwo/administracja/struktury systemowe).


Tego też dotyczy paszport szczepionkowy, czy też jakakolwiek inna nazwa na kody QR, które prawdopodobnie stopniowo, za jakiś czas zastąpią dokumenty papierowe. Jest to również jeden z mniej „popularnych” powodów, dla którego dzieją się obecne lockdowny i nagonka na szczepienia, które przecież idą w parze z popularyzacją paszportów covidowych itp.


Nie da się tego jednak zauważyć rozpatrując pandemię jedynie jako postępujący kryzys zdrowotny. Nie byłoby jej gdyby nasz system finansowy był sprawny, jednakże tak nie jest, a to co się dzieje obecnie i ubiegłoroczna kwadratura Saturna i Urana jest jedynie wstępem w kolejny rozdział cyklu trwającego do 2032 roku.


Zwolennicy wspaniałej utopijnej wersji Ery Wodnika, w którą rzekomo już wkroczyliśmy, zostaną przedstawieni szarej rzeczywistości, w której są kontrolowani na każdym kroku przez aparat władzy totalitarnej, właśnie dzięki możliwościom, jakie daje technologia. Co ciekawe, przyszłe pokolenia są ideologicznie wychowywane w taki sposób, aby dobrowolnie oddać swoją wolność i suwerenność w ręce „opiekuńczego” państwa, które przecież tak bardzo dba o swoich obywateli rozdając pieniądze na prawo i lewo. Postęp technologii, a także wykorzystanie jej przez władze systemowe, jedynie usprawni ten proces, co oczywiście dąży do technologicznej totalitarnej rzeczywistości.


Ludzkim czynnikiem, który napędza to wszystko jest oczywiście chęć władzy i korupcja jaką powoduje posiadanie władzy, a wykorzystanie technologii tj. system punktów społecznych, inwigilacja zachowań użytkowników, zbieranie informacji przez tzw. Internet Rzeczy, ułatwi egzekwowanie owej chęci posiadania totalnej kontroli.


Spokojnego stycznia!