Listopad 2025. Prognoza astrologiczna. Część 2/2 (16.11.25-30.11.25).
- 17 lis
- 6 minut(y) czytania

17.11 – Słońce w Znaku Skorpiona w trygonie z Jowiszem w Znaku Raka (Rx).
19.11 – Merkury w retrogradacji w Znaku Skorpiona. Opozycja Merkurego w Skorpionie z Uranem w Znaku Byka.
20.11 – Nów Księżyca w Znaku Skorpiona.
21.11 – Opozycja Słońca w Skorpionie z Uranem w Znaku Byka (Rx).
22.11 – Sezon Słoneczny Znaku Strzelca.
23.11 – Trygon Merkurego w Znaku Skorpiona (Rx) z Jowiszem w Znaku Raka (Rx).
24.11 – Kwadratura Marsa w Znaku Strzelca z Osią Węzłów Księżycowych w Znakach Panna/Ryby.
25.11 – Koniunkcja Merkurego w Znaku Skorpiona (Rx) z Wenus w Znaku Skorpiona.
28.11 – Koniec retrogradacji Saturna w Znaku Ryb.
30.11 – Opozycja Wenus w Znaku Skorpiona z Uranem w Znaku Byka (Rx).
30.11 – Ingress Wenus w Znak Strzelca (30.11-24.12).
Czy czujecie się nieco „spowolnieni” od ostatniego tygodnia i wszystko wydaje się dłużyć, komplikować i „iść po górę”?
Jeśli faktycznie tak się czujecie, bardzo prawdopodobne, iż jest to związane z dziejącymi się obecnie retrogradacjami planet, których jest aż pięć – Merkury, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun i Chiron – wszystkie obiekty są obecnie w trybie ruchu wstecznego, trybie, który wpływa na tzw. proces indywiduacji – wyzwolenia się z ograniczeń uwarunkowań środowiskowych.
Gdy tak wiele planet jest w retrogradacji, z indywidualnego punktu widzenia, człowiek, który rozwija się w kierunku bycia niezależną i samodzielnie myślącą jednostką, czuje jakoby płynięcie z prądem i statusem quo, nie dawało mu głębszego sensu satysfakcji. Dlatego okresy, w których planety retrogradują są czasem przyspieszonego rozwoju w kierunku „Siebie”, poprzez odrzucanie tymczasowych warstw uwarunkowań pochodzących ze środowiska, wzorców rodzinnych, czy np. automatycznych zachowań wytworzonych w okresie wczesnego dojrzewania. Retrogradację Merkurego i Saturna kończymy pod koniec tego miesiąca, a więc atmosfera ta potrwa praktycznie do końca listopada.
Dnia 17 listopada odbędzie się aspekt trygonu pomiędzy Słońcem w Znaku Skorpiona a Jowiszem w Znaku Raka (Rx). Jest to aspekt, który jest jednakowo „wycinkiem” szerszej konfiguracji Wielkiego Trygonu Wodnego, który jest aktywny od połowy miesiąca. Aktywność Wielkiego Trygonu Wody można porównać do czasu, w którym oczyszczamy się z emocji, które „zalegają” i powodują brak przejrzystości emocjonalnej. Obecne tranzyty Wenus, Merkurego i Słońca w Znaku Skorpiona wskazują na potrzebę spojrzenia w swój „cień”, gdyż właśnie w tej sferze mamy obecnie okazję zrobienia największych postępów.
19 listopada, retrogradujący Merkury wkroczy z powrotem w Znak Skorpiona. Jego zadaniem jest sprecyzowanie naszej uwagi i myśli, na tym, co jest faktycznie istotne i niezbędne w naszej indywidualnej drodze ewolucji duchowej. Obecność Merkurego w Znaku Skorpiona jest również częścią Wielkiego Trygonu Wodnego, a jego działanie jest tutaj niezbędne i pomocne w zrozumieniu holistycznym swojego życia, gdyż Merkury podczas retrogradacji, zmienia nieco sposób, w jaki myślimy. Dzięki niemu łatwiej zrozumieć jest co nas blokuje i stanowi ograniczenie przeszkadzające w znalezieniu w sobie siły i motywacji do działania, którą reprezentuje Archetyp Skorpiona.
Dnia 20 listopada odbędzie się również bardzo silny Nów Księżyca w Znaku Skorpiona, który uiści się w dokładnej koniunkcji ze wspomnianym wcześniej Merkurym. Energia retrogradacji Merkurego rozprzestrzeni się więc o wiele silniej i bardziej indywidualnie począwszy od nadchodzącego Nowiu.
Nów nie jest silny wyłącznie z powodu jego koniunkcji z Merkurym, ale również z powodu tego, iż ustawi się on w opozycji z Uranem, który 8 listopada wkroczył ponownie w Znak Byka. To właśnie ten element otwiera możliwość do przełomu swoich ograniczeń i limitacji, czyli tematyki, jaką niesie ze sobą nadchodzący cykl księżycowy.
Jeśli dodamy tutaj również fakt, iż Merkury jest w koniunkcji ze Słońcem podczas Nowiu, jest to również moment w retrogradacji Merkurego, który nazywamy „sercem retrogradacji” – moment w którym, Słońce „oświetla” niuanse, jakie niesie ze sobą dana retrogradująca planeta.
Nów w Znaku Skorpiona, faktycznie niesie ze sobą dużo energii do wzrostu, która nie zawsze musi wychodzić od nas samych. Czasami wzrost odbywa się poprzez sytuacje zewnętrzne, które powodują, iż coś „pęknie”, coś zmieni się niezależnie od nas i w rezultacie zmusi i popchnie nas do niezbędnych zmian, które być może odkładaliśmy na później, albo z którymi nie chcieliśmy mieć do czynienia. Stąd, czasami mówi się o sezonie Skorpiona jako o sezonie, w którym to „kościotrupy wychodzą z szafy” – kościotrupami są tutaj sprawy trudne, z którymi nie chcieliśmy mieć wiele wspólnego do czasu aż same dadzą o sobie znać.
22 listopada Słońce wkroczy w Znak Strzelca, rozpoczynając tym samym nowy sezon słoneczny. Po trawersie Słońca przez czasami ciężki Znak Skorpiona, który ma sporo do czynienia z trudnymi realiami natury życia, pora na rozluźnienie atmosfery. Po alchemicznych i nierzadko metafizycznych doświadczeniach Archetypu Skorpiona, człowiek poszukuje głębszego intelektualnego zrozumienia życia. Stąd, naturalna progresja podążająca z Archetypu Strzelca w kierunku Archetypu Skorpiona (naturalna progresja energii słonecznej) reprezentuje potrzebę nabrania dystansu do życia, a także zrozumienia tego jak funkcjonuje świat na poziomie kosmologicznym.
Skorpion porusza w każdym z osobna zrozumienie, iż w świecie zachodzą skomplikowane, czasami magiczne i alchemiczne procesy tj. regeneracja, prokreacja, duchowość, natomiast Strzelec popycha nas w kierunku poszerzenia intelektualnego zrozumienia funkcjonowania Praw Natury. Archetyp Skorpiona ukazuje nam, iż sami uczestniczymy w tych procesach, natomiast Archetyp Strzelca pomaga nam w „dopasowaniu” swojego indywidualnego doświadczenia w o wiele szersze, kosmiczne ramy.
24 listopada okazać się może również istotnym i newralgicznym dniem. Tego dnia, Mars w Znaku Strzelca ustawi się w aspekcie półkrzyża do Węzłów Księżycowych w Znakach Ryby/Panna. Aspekt tego rodzaju (jak każda planeta, która ustawia się w kwadraturze z Węzłami Księżyca), stanowi potencjał do wytworzenia tzw. „pominiętego kroku” ewolucyjnego. Z punktu widzenia, jakim jest proces ewolucyjny, planeta w takim położeniu wywołuje najwięcej stresu i ustawia się na pierwszym planie.
Mars w Strzelcu w takiej pozycji, dotyczyć może potrzeby kierowania się swoją intuicyjnością i swoim własnym sensem „przeżytej drogi prawdy”. Zniekształcone działanie Archetypu Strzelca, które objawić się może w takim czasie to zjawisko kompensowania swojej natury. Nierzadko światopogląd, jaki posiada osoba rozwijająca się i świadoma, różni się od światopoglądu statusu quo, a mimo tego presja, jaką wywołuje na jednostce „system” powoduje iż osoby które myślą inaczej kompensują swoją prawdziwą naturę presją dostosowania się do grupy. To w rezultacie potęgować może wewnętrzną alienację osoby, która czuje się niedopasowana do rzeczywistości, która nie obrazuje jej światopoglądu.
Mars w Strzelcu jako potencjalny „pominięty krok” to ryzyko popadnięcia w intelektualne dyskusje, konflikty światopoglądowe, ale czasami to po prostu zbytnia ekstrawagancja i ignorancja intelektualna innych, którzy nie nadają na podobnych wibracjach. Ekspansywność Marsa w Znaku Strzelca spowodować może, iż weźmiemy na siebie więcej niż możemy udźwignąć, gdyż pominiętym krokiem może być np. brak umiaru w swoich ambicjach i przecenienie swoich możliwości. Warto więc będzie stronić od wszelkich potyczek intelektualnych w tym czasie, gdyż raczej nie znajdą one dwustronnego porozumienia.
25 listopada odbędzie się koniunkcja Merkurego (Rx) z Wenus w Znaku Skorpiona. Jest to kolejny moment „aha!”, jeśli chodzi o transformację i wzrost samozrozumienia. Tranzyt Wenus w Znaku Skorpiona porusza naturę naszych wartości i potrzeb, być może zmienia w nas to co do tej pory uważaliśmy za wartościowe. Wartości w miarę upływu czasu zmieniają się – to, czemu kiedyś zupełnie mogliśmy się poświecić, lata później, wcale nie musi mieć takiego samego znaczenia. Merkury, planetarny goniec, który włada informacją i jej przesyłem, pomaga nam głęboko wkroczyć w to czego esencjonalnie potrzebujemy do czucia się zintegrowanym i kompletnym człowiekiem. O wiele częściej, przejrzyste jest jednak to czego wiemy, że nie chcemy w swoim życiu, aniżeli to czego chcemy, może jest więc to czas na to, aby dokonać w swoim życiu ostatecznych „cięć” tego, co nam ciąży?
W ostatnich dniach listopada, 28 listopada, Saturn będzie kończyć swoją retrogradację. Ruch wsteczny rozpoczął w połowie lipca tego roku w Znaku Barana. Jest to więc ostatnia retrogradacja w Znaku Ryb, gdyż wszelkie kolejne odbędą się już w obrębie nowego cyklu naturalnego Saturna. Tym samym, Saturn jako pierwszy „nawraca” na drodze do spotkania się z Neptunem.
Osoby, które śledzą moje wpisy, wiedzą, iż Saturn i Neptun przygotowują się do monumentalnej zmiany, jaką jest ich nadchodząca koniunkcja w lutym 2026 roku w początkowym stopniu Znaku Barana. Spotkanie ich jest momentem, które można porównać do wyłonienia się nowego paradygmatu społecznego. Widzę to w taki sposób, iż obecny „kontrakt społeczny” kończy się, a w niedalekiej przyszłości zobaczymy budowanie się zupełnie nowego sposobu interakcji człowieka ze społeczeństwem, prawdopodobnie wzbogaconego o technologię.
Rozpad tradycyjnych relacji damsko-męskich, ról, jakie ma w życiu mężczyzna, a jakie kobieta, rewolucja, jaką wprowadza AI w praktycznie wszelkie aspekty życia, nowa, nietuzinkowa kometa (czyżby?) I3/ATLAS, to jedynie zwiastuny, jakie wprowadzą nas w nowy paradygmat. Nie oznacza to, iż od lutego następnego roku wszystko się zmieni, gdyż planety te reprezentują powolną zmianę.
Pomyślności Ascendenty!






Komentarze